Pytanie to nadal "drazylo" srodowisko. Byc moze - jak twierdza niektorzy - to wlasnie dzieki pragnieniu bycia sprawiedliwszym od samego papieza oraz ciagle podnoszone watpliwosci co do art.21 ustawy, staly sie przyczynkiem obecnej sytuacji.
Janusz Odziemkowski, kierownik Urzedu ds. Kombatantow, skierowal 10 sierpnia ub.r. pismo do prof. Tadeusza Zielinskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich. Pisal w nim:
- Na tle stosowania przepisow ustawy powstaja sytuacje, w ktorych nalezy pozbawic uprawnien kombatanckich osoby niekiedy bardzo zasluzone, ktore status kombatanta lub osoby represjonowanej uzyskaly w przeszlosci z tytulu walki o niepodleglosc w szeregach Wojska Polskiego, Armii Krajowej, NSZ, BCh, byly wiezniami obozow koncentracyjnych, wiezniami politycznymi itp., a nastepnie po wojnie przeszly dobrowolnie, czasem nieswiadomie lub zostaly skierowane do pracy w organach bylego aparatu bezpieczenstwa publicznego.
Ogolnie rzecz biorac, nie chodzilo o "typowych" utrwalaczy wladzy ludowej (co to znaczy "typowych" ?), ale rowniez pracownikow milicji, zwiazanych ze zwalczaniem przestepstw kryminalnych, gospodarczych etc., jak rowniez te osoby, ktore pomagaly zolnierzom podziemia i ich rodzinom. Wydaje sie-minister nawiazywal do przygotowywanych od dluzszego czasu przez swoj urzad zmian - ze zawarta w rzadowym projekcie nowelizacji ustawy zmiana art.21, umozliwiajaca zachowanie uprawnien kombatanckich przez pracownikow resortu bezpieczenstwa publicznego, ktorzy nie brali udzialu w represjonowaniu i przesladowaniu osob dzialajacych na rzecz suwerennosci i niepodleglosci Rzeczypospolitej Polskiej, pozwoli rozstrzygnac ten trudny problem.